71 328 83 85 (całą dobę)

723 03 03 03 (całą dobę)

Chociaż kremacja zwłok staje się w Polsce coraz bardziej popularna, nadal pokutuje w stosunku do niej wiele mitów i nieprawdziwych twierdzeń.

Z jednej strony rośnie grono jej zwolenników, wskazujących na jej niskie koszty w porównaniu do tradycyjnego pochówku, a także fakt, że dzięki niej oszczędzamy miejsce na nekropoliach, z drugiej posiada liczne grono przeciwników.

Nadszedł czas, by obalić mity na temat kremacji.

Garść faktów

Mity najlepiej obalać faktami. Przede wszystkim zatem ciało przed kremacją jest tak samo przygotowywane, jak do pogrzebu tradycyjnego, a następnie umieszczane w trumnie kremacyjnej. Wszystko odbywa się z zachowaniem należytego szacunku oraz godności.

Na życzenie rodziny, przed kremacją mogą odbywać się pożegnania ze zmarłym. W specjalnie przygotowanej sali, z odpowiednią oprawą, rodzina może pożegnać ukochaną osobę.

Wybierzmy zakład, w którym kremacja odbywać się będzie w drewnianej, nielakierowanej i pozbawionej metalowych okuć trumnie.

Mity

Jednym z mitów, towarzyszących kremacji zwłok jest przekonanie, że odbywa się ona w wielkim piecu, do którego po prostu wkłada się ciało.

Tymczasem wszystko odbywa się w przestronnym hallu z wygodnymi sofami. Można w nim obserwować rozpoczęcie procesu kremacji. Od urządzenia oddziela świadków ściana z zasuwanymi drzwiami do komory spalania. Do niej ze specjalnego podajnika wprowadzana jest na dwie godziny trumna.

Proces kremacji odbywa się automatycznie, bez konieczności zapalania palnika czy uruchamiania płomienia. Ogień bowiem pojawia się pod wpływem temperatury w wyniku samozapłonu, a wszystkie parametry kontrolowane są na komputerze.  

Osoby rozważające kremację zwłok bliskiego obawiają się także często pomylenia urn przez osoby, dokonujące kremacji. Tymczasem nie ma takiej możliwości. W krematorium bowiem każdorazowo znajduje się tylko jedna trumna i dopiero po zakończeniu kremacji wprowadzana jest następna urna. Samo przygotowanie ciała odbywa się w zakładzie pogrzebowym, następnie odprawiana jest msza. Dopiero po jej zakończeniu trumna trafia do spopielarni.