71 328 83 85 (całą dobę)

723 030 303 (całą dobę)

Zdarza się, że starsi ludzie, przeczuwając swoją rychłą śmierć, mówią wprost, w jakich ubraniach chcą zostać pochowani. Rodzina powinna oczywiście uszanować to życzenie i – jeszcze przed ceremonią – dostarczyć wskazaną garderobę do domu pogrzebowego. Nawet jeżeli zmarły był chory i przed śmiercią stracił kilka kilogramów, to zakład pogrzebowy poradzi sobie z ukryciem tych rozbieżności. Co jednak zrobić, w sytuacji, kiedy nieboszczyk nie pozostawił żadnych życzeń dotyczących stroju?

Garderoba dla zmarłego

O tym, w czym pochowany zostanie zmarły, decyduje jego najbliższa rodzina. Najlepiej, jeżeli wybierze się ona do jego domu i na spokojnie przejrzy pozostawioną garderobę. Wybierać trzeba w rzeczach eleganckich i schludnych. Przyjęło się, że mężczyzn chowa się w garniturach, zaś kobiety w garsonkach lub sukienkach. Zdecydowana większość rodzin decyduje się na stonowane, ciemne, kolory. Jeżeli jednak zmarły szczególnie upodobał sobie jakiś pastelowy strój, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby to właśnie w nim udał się w swoją ostatnią podróż. Trzeba pamiętać, że zmarły powinien wyglądać godnie. Oczywiście, do zakładu pogrzebowego, należy dostarczyć nie tylko strój, ale również drobne detale, do których zaliczają się: biżuteria, krawaty, czy spinki do mankietów. Zdarza się, że rodziny dostarczają również apaszki lub kapelusze, ponieważ dzięki nim możliwe jest stosunkowo łatwe zakrycie zmian chorobowych.

Oferta domów pogrzebowych

O strój zmarłego może się również zatroszczyć dom pogrzebowy. Wiele z nich posiada w swojej ofercie gotowe zestawy ubrań, w których z pewnością znajdziemy coś, co nas zainteresuje. Podczas wyboru ubrania powinniśmy przede wszystkim kierować się gustem zmarłego. Zakłady pogrzebowe oferują najczęściej klasyczne zestawy, takie jak np. garnitury, czy garsonki, dlatego jeżeli w ubraniach swojego bliskiego nie znalazłeś nic, co nadawałoby się na ostatnią podróż, to powinieneś skorzystać z oferty, jaką przedstawią ci pracownicy domu pogrzebowego.